Wielkie pranie
Beata postanowiła zrobić pranie. Pogoda była wyśmienita. Niebo było niebieskie, chmury mlecznobiałe. Kiedy już zrobiła pranie, postanowiła je wywiesić na dwór, na tyłach domu. Kiedy wyszła z domu na podwórzu zobaczyła jakiegoś obcego mężczyznę. Zaczęła na niego krzyczeć. Było wyraźnie widać, że jest zakłopotany i nie wie co zrobić. Dlatego zaczął ją całować. A ona choć była zaskoczona nie stawiała żadnych oporów. Przesuwała swoim językiem po jego i czuła jak ona nabrzmiewa w spodniach. Rozpięła mu rozporek i zaczęła masować jego męskość, później wkładając go sobie do ust i robiąc mu loda. Później uprawiali ostry seks, a kiedy skończyli, Beata powiesiła pranie, a nieznajomy ulotnił się w kilka sekund.
